Była bym szczęśliwa gdybyś tylko sie do mnie uśmiechnął-ale w sumie to wole zebyś mnie pocałował,tak zdecydowanie.Chce byś trzymał mnie w swych ciepłych i silnych rmionach ,być przez ciebie tuloną.Jesteś wspaniały, ledwo moge w to uwierzyć. Przyprawias zmnie o śmiech i łzy. Nie pragnę ,nie chce nikogo innego bo teraz ,dzis jesteś tylko ty. Nieważne kogo poznam,ostatecznie to i tak przed zaśnięciem myśle o tobie.Uwielbiam twój niski lekko zachrypniety głos jest niezykle uwodzicielski, Twój zapach przyprawia mnie o zawrót głowy. Poczochrane włosy przez wiatr mają niemią wiadomość,nadal jesteś małym chłopcem. Spokojne a zarazem dzikie spojrzenie raz za razem przyprawia mnie o dreszcze. A aura jaka roztaczasz uspokaja mnie , rozluźnia.
Dziekuje że jesteś,byłeś ale nie będziesz.
*********************************************************************************
Witam cie zagubiony człowieku rozsiać sie wygodniej i czytaj dalej.Jeśli tylko tego chcesz, do niczego cie nie zmuszam mozesz zamknać tą stronę. Tych którzy chcą wiedzieć zapraszam.
Mijają tygodnie jednego dnia jest lepiej, drugiego gorzej jakoś sie plecie , nie najlepiej ale żyje.
owszem moje oczy są smutne ,rozmarzone. Co dzień pokrywam źrenice mglą by nie musiały patrzeć na ten okrutny świat którego to nie zdołam zmienić. Wiem ,wiem całego świata nie uszczesliwie bo nic na siłę ale pragne by ci na około byli szczęśliwi. Bym nie raniła,nie parzyła, nie ziębiła.
Oni moągą mnie ranić maja do tego prawo. Wbijać mi sztylet po sztylecie w plecy by czuć sie szczęśliwi.Bo mają prawo.Nie ,nie ma cie prawa mnie tak traktować.Jak upośledzona istote,jak trędowatą,kogoś z pod gatunku.Wszystko to bo nie wyglądam jak plastikowa kopia pół miliona dziewczyn na tej planecie ? Bo nie mam wagi 48 kg wzorstu 168, cycków D pupy jak hiszpańskie tancerki flamenco , twarzy jak połowa populacji ,oczu jak 5 zł,dupy jak wiadro,portfela jak studnia i ogólnie dziwki na marki.
Mam przez was być gorsza.Zgoda będę. Ale wiem jedno nie będąc taka mam więcej wartości niż ty pusty popadajcy w czystą konsumpcje zapatrzonym w siebie człowieku.
Nigdy nie będę jak wy wszyscy dlatego też nigdy nie zaznam waszego życia. Przykro mi ale wole zamknąć oczy i stworzyć własną idealna historie gdzie karzdy jest inny i wszyscy cieszymy się wolnością.
piątek, 28 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
Tak płacz , i tak nikt cię nie uszłyszy głopia suko.
Witam was bardzo cieplutko .Cieplutko ponieważ za oknem słońce na ulicach wiosna i czuć miłość. Chodz przez to ostatnie otrzymuje ostrego kopniaka w dupe. Tak ,tak przeżwam wiosenna gehenne duszy. Zgodziła bym się teraz nawet na to by rozjechano mnie tirem na pobliskiej obwodnicy miasta. Wiosna ,lato,jesień to tródny dla mnie czas...bardzo trudny. Aż mam cheć zapaść w sen letni

Czuje sie źle. (Jak by nikt nie umiał tego wywnioskować z wcześniejszych słów) Ale ogólnie to staram sie czymś zajać.(fejs,ask,insta i rozpaczanie nad tym jak to jest sie nie produkcyjnym brzydkim gównem objadajacym się słodychami )Radze sb ogólnie wspaniale jestem otwarta, miła.(siedze w domu i całymi dniami leże w łóżku płacząc) Niesamowite jest to jakie robie postępy w kierunku stania sie pełnowartościwą kobietą (było mi źle wiec kupiłam szpilki).Z nauką idzie mi coraz lepiej (w jednym tygodniu dostałam 8 jedynek) przychodzi mi ona z łatwością (8h nad zeszytem i chuja umiem).W klasie wszyscy mnie uwielbiają (gdy potrzebuja usprawiedliwienie) mam nawet adoratora (totalny psychol). Schudłam ostatnio 5 kg (waga sie zjebała i odejmuje kg).Ciesze się pełnią życia(przy anime i serialach)
Lepiej może będzie jak powróce do tematu wiosny i jej piękna.
Na ulicach widać zczynajace kwitnąć drzwa ,na ulicach ludzi w letnich kolorowych ubraniach,kobiety w szpilkach,ludzi uprawiającyh sport.No i zakochane pary.W tym roku(jak w karzdym ,jak w karzdym...)jestem sama.To nie oznacza ze czuje sie fatalnie ze znajomymi (niee no co ty tylko sie przy tobie obściskuja wyznajac swoja dozgonna miłość i opowiadajac czego to oni nie robili w piętek wieczorem)wciąż sie z nimi spotykam i świetnie bawię.Na dodatek na ostatniej wicieczce edukacyjnej ze szkoły do fabryki czekolady idało mi sie zblirzyć do Eryka.(Tak kurwa bo łaziłaś za nim jak jakis cholerny cień aż dziwne jest to że sie nie zepchnął ze schodów alebo nie krzyknał "spierdalaj")
To tyle moje naliśniczki <3
Mam nadzieje że przypadna wam moja nowe wpisy do gustu ^-^
wtorek, 4 marca 2014
Z pamietniczka wariatki.
10.02.2014
Poznałam go poraz pierwszy dopiero tydzień temu mimo iż sędzaliśmy razem prawie całe dnie w jednym pomieszczeniu.Ale może zacznę od samego początku.
Poznałam go poraz pierwszy dopiero tydzień temu mimo iż sędzaliśmy razem prawie całe dnie w jednym pomieszczeniu.Ale może zacznę od samego początku.
Był poniedziałek we ferie siedziałam znudzona prze komputerem absolutnie z nikim nie rozmawiając.Przecież wszyscy maja swoje życie głupolu. Odepchnęłam od siebie nasuwajace się myśli samobójcze.Wziełąm łyk mojej zielonej herbaty.Spojrzałam na ekran.
-O wiadomość-o mało nie klasnęłąm w ręcę.Czułam się ostatnio taka samotna.
Otwieram skrzynkę i patrzę. To wiadomość od Toma. Pyta się mnie czy nie poszła bym z nim na spacer. Z ogromna chęcia bym to zrobiła. Nw dlaczego ale to właśnie on zaczyna do mnie pisać czy też cokolwiek gdy mam doła i ciężko jest mi sie pozberać.No cóż YOLO. Zgadzam się na spotkanie dopiero na czwarek. Przeciągam sie nieco i kłade sie na łóżku.
No i przyszedł czwartek strasznie się cieszyłam mimo iż wiedziałam że nie jest to miłość mojego życia.Spotkaliśmy się w umówionym miejscu , szczerze powiedziawszy bawiłam się nawet dobrze. Opowiedział mi o swoim życiu o swoich pasjach nie wymagał że opowiem mu swoja historię. Ale mimo to i tak ja opowiedziałam czuła bym sie inaczej głupio wobec niego. Droczył sie ze mną ,przedżeźniał, wielokrotnie nazwał ciapom(oczywiście że nią jestem),zachowywał się jak mały chłopiec który otrzymał nową zabawkę.
Nie chce być zabawką
05.03.2014
Dzień jak codzień. Wracam ze szkoły wcześniej bo zerwałam się z kilku lekcji, plecak rzucam w kąt a sama padam na łózko.Zaraz obok mnie kładzie sie Miętówka i zaczyna głośno mrucześ mi nad uchem.Głaszcze ją z nadzieją że sobie pójdzie.
Ostatnio sporo myślałam (ja ciaglę myślę ale nie o tym co trzeba) o tym co powinnam zrobić.
Przygotowałam sobie nawet listę rzeczy które muszę wykonać aby nie zawieść Eryka.
Oto i ona:
1.Schudnać im więcej im szybciej tym lepiej (czasem nie jeść chociaż to trudne)
2.Zadbać o siebie (nikt nie lubi patrzeć na nie zadbane dziewczyny)
3.Dobrzę się uczyć (nie jestem piekna ani inteligętna muszę to nadrobić ciężką pracą)
4.Zachowywać sie dojrzalej (nikt nie lubi dzieci)
6.Nauczyć się doskonale gotować.
Pewnie za chwile zjawią sie tu obrońcy tego że nie kocha sie kogoś oczami i jeżeli coś do ciebie czuje powinien cie kochać bez wzgledu na wygląd.
Brednie!
To dlaczego tylko ładne i szczupłe są kochane?
Ha!
Związuje włosy w kucyka i puszczam jakąś spokojną nutę z telefonu.
Ogarnia mnie prze miłe uczucie senności , tak sen to doskonałe rozwiazanie bo
nie myślisz,nie jesz,odpoczywasz
Zasypiam.
Budze sie grubo po 18. mama woła mnie na obiad.
Żeby nie budzić podejrzeń biorę najmniejszą porcje jak to możliwe , zjadam ją szybko i wracam do pokoju.
Muszę cos wymyślić aby wkońcu umówić się z Erykiem.
Boje sie że jeżeli teraz zrobie krok utrace to co mam,
ale kurwa teraz w sumie co mam?
nic.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
