25 sierpia 2014
Nie moge spać. Te sny....wciaż nekają mnie twarze ,słowa.Nie wiem co mam o tym myśleć. Wiem wariuje ale to ponić normalne. Nie umiem wysiedzieć w miejscu, nudze się.Nudze sie tak bardzo że zrobiłam sobie rany na udach jakimś kawałkiem drutu.Gdy słysze "nie rób tego...nie wolno!" ma ochote powiedzieć "i chuj cie to suko,i tak masz na mnie wyjebane!" ale przygryzam policzki i z oczami zbitego psa kiwam głową.To co robiłam było złe....ale dzieki temu nie byłam zła.Teraz robie dobrze ale jestem cholernie złą osobą
29 sierpnia 2014
-W moim domu wszyscy sie nienawidzą-mama,tata,babcia.Jestem dla nich koszem na śmieci , do którego pakują swoje brudne emocje. Dlatego staram się myśleć o ciepłych i miłych rzeczach. Ale gdy cie spotkałam to zrozumiałam. Nie ważne ,jak dużo wspaniałych rzeczy zrobie to wszystko i tak nadal będzie kłamstwem. Dlatego że osoba niosąca "pomoc" to jestem ja, to ja przesiakniete goryczą. Nie jestem piękna,nie jestem czysta jak Ty.Nienawidze cie! Dlatego zrobiłam ci tyle podłych rzeczy , ale ty nadal we nie wierzyłeś jak szczeniak merdajacy z radością ogonem. W głowie miałam tylko czarną mgłe , nie mogłam już przywołać w głowie nawet jednej pięknej rzeczy.Mam tylko ciebie, ale to ciebie kochaja wszyscy! Dlatego nie chciałam pozwolić ci odejść!Wiem jedyne co mogłam to cie skrzywdzić i sprawić być był nieszczęśliwy.Żebyś nigdy o mnie nie zapomniał!Moje uczucia? Nigdy ich nie zrozumiesz!
Chciałam , zebyś był jedyna osobą która nie zauważy jaka jestem naprawde.Wiedziałam ze zostane sama ale nadal się łudziłam.
-Głupia suka!
-Przepraszam...
30 sierpnia 2014
Boje się. Ręce mi sie trzęsą, musze jeszcze odpocząć ale tu nie ma czasu na odpoczynek. Nie zamknęłam wielu spraw ,nie zaczyłąm wielu ran.Jakn na tak wielki bałagan to i tak fantastycznie mi poszło (samo pocieszenie). Ciesze sie że nie uroniłam łzy robiąc to,może to i dlatego że dosyć łez wylałam przez to wszystko wcześniej.
Tego samego dnia...
Znów się zagalopowałam. Za łatwo zaczęłam wszystkim wierzyc i ufać ciesząc się jak szczeniak na widok wielu osób.Najgorsze jest to ze stało się coś czego tak cholernie się obawiałam i przed czym się chroniłąm jak cholera.Mam dość! Z chęcią wskoczyła bym pod kołdre i pozostała tam na zawsze. Nie chce do szkoły,nie chce wychodzić.Gdy o tym wszystkim myśle płakać mi sie chce bo wiem ,widze nie daje sobie sama już rady. Ale postanowiłam sobie już kiedyś! "Będę twardo szła do celu,moje problemy,uczucia zakopie głęboko na tyle głęboko by odczuwać te podstawowe.Nigdy sie nie ugne i nigdy nie przyznam racji dla spokoju" Taa wiem kilka swych postanowień złamałam takich jak "nie przyznam racji dla świętego spokoju" oraz "uczucia głęboko zakopane". Ale doszło kilka innych postanowień typu
"Tak skacz,uśmiechaj się! Otul nasze lodowate serca swą mgiełką miłości"
oraz
"Wiele widziałaś,słyszałaś...jesteś wystarczajaco inteligętna by odróżnić dobro od zła ale nie na tyle dobra by przedłożyć je komuś"
Koniec pierdolenia czas do roboty ;-; Dziś nocna zmiana :p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz