Witajcie.Szmat czasu mnie tu nie było.Nie dziwcie się byłam cholernie zajeta tym by przeżyć , ale dziś powrcam. Czy coś się zmieni? Nie sądze by coś sie zmieniło prócz tego że zmieniłam cel swojego życia.Jeśli wiec chcecie nadal mnie czytać to zapraszam.
Miałam wtedy 13lat to były kolejne wakacje nad morzem ale tym razem nie jechałm ze stałą ekipą tą z którą to podróżowalam od 6 roku życia. Lato było dość suche i burzowe.Za dnia zawsze było po 30*C a wieczorami były burze.Pamiętam to jak dziś. Było koło 20:40 spacerowaliśmy w piątke (ja,Żółw,Klaudia,Mycha i Biedron) jak zawsze po mieście bawiac się ,tańcząc,śpiewajac,zdecydowanie za dużo pijąc (W tym gronie wszyscy mieli już po 18lat tylko Mycha była młodsza niż ja).Ostatniego wieczoru kiedy to nastepnego dnia rano miałam się porzegnać .poszlismy na miasto z przeświadczeniem ze będziemy balować do białego rana.No tak bawisliśmy sie tego wieczoru świetnie ale tylko do około pierwszej w nocy.Później wrócilismy mieszkania.Ponieważ Klaudia i Biedron byli już w chuj wstawieni i od poczadku wyjscia "ocierali" się o siebie gdy tylko weszlismy do mieszkania pobiegli we dwoje do pokoju który ja i Mycha z nia dziliłyśmy.Dalismy im spokój. Z bokoju dobiegały tylko stłumione jeki i "mlaskanie".Mycha ponieważ miała zaledwie 8 lat usnęła zaraz na wejsciu na kanapie.Nie ruszłam jej tylko stwierdziłam że lepiej będzie jej sie spało w salonie gdzie nie było słychać aż tak dzwieków dzikiego seksu.Ja i Żółw stwierdzilismy że nie będziemy siedzieć w mieszkaniu,Wyszyliśmy ubrałam jego ciepłą bluze.Poszliżmy na plaże pogrążoną w mroku.Ksieżyc był piękny niczym jak z bajki.Stwierdził że idzie po alkochol przyniusł butelke Bolsa 0,7 otwarł i mi podał.Zabrałam się wielkim łykiem i zaczęłam sie dusić krzycząc pali,pali.Poklepał mnie po plecach śmiejąc się i zaproponował kolejny łyk.Przyjełm propozycje upiłam mniej ale i tak było okropne.On sam za to wypił na raz prawie połowe.Zaczęliśmy romawiać o nim i jego poprzedniej dziewczynie.Byli ze sobą 5 lat z przerwami utwierdzała go w przekonaniu że zrobi dla niego wszystko.Kiedy już mieli za sobą ten pierwzy raz wszystko zaczeło sie powoli sypać.Po jakimś czasie okazało się że umawia sie za jego plecami z 3 innymi chłopakami i od jednego sie zaraziła sie syfem.Dziękował bogu że nie zamoczył w tamym czasie.Ale wrazie pewnosci zrobił badania był czysty.Kiedy skończył opowiadać i butelka stała sie pusta.Spojrzał na mnie z rozbawionym pełnym miłosci wzrokiem.Wtedy byłam młoda i nie wiedziałam co do mnie mówił.Słuchałam czyli to czego oczekiwano od mojej osoby od narodzin.(tak zawsze byłam posłuszna i postepowałam logicznie w żuciu liczył sie dla mie tylko intelekt)Chwycił mnie za rękę i mocno przyciagnął wtulając mnie w siebie.Szeptał coś.Waliło od niego wódką i kurczakiem z rożna.Zamknełam oczy tak trwalismy przez chwile.Aż nadle jego ręka na moich plecach poruszyła się i zaczęła wchodzić pod koszulkę.(Majac 13 lat miałam miseczke pełne B)Chwycił moja pierś i zaczął nią miętolić jak jakąć kartka papieru.To bolało.Powiedziałam żeby przestał.Nie przestawał.Zdjał mi koszulke mimo walki z nim.Był znacznie silniejszy.Rozpiął spodnie.Zaczęłam krzyczeć na co on uderzył mnie w twarz mówiąc że mam milczec bo inaczej opowie jak to sie z nim kurwiłam.Zamilkłam.Pochylił sie nad moją osobą pocałował mnie.Był to okropny pocałunek.Wyjął swoja męskoć i powiedział że mam ssać.Nie drgnełam tylko nadal patrzyłam mu w oczy.Wrzasnął i opadł na mnie.Nie ruszał się spojrzałam na jego twarz która była blisko.Chyba...chyba spał.Wyślizgnałm sie z pod jego cielska i ubrałam.To co wtedy czułam było straszne.Płakałam,było mi niedobrze,brzydziłam się sibie,patrzac w lustro mówiłam do siebie "zdzira". Nie zapomne tego nigdy bo do teraz mam strach przed bliskością,przed uczuciami.Nie umiem ich okazywac umiem je odgrywać.
Dziewczyny jest to tekst ostrzegawczy! Nie mam na celu nikogo osądzać czy sie żalić.Nadal nie odzyskałam szacunku do siebie.Wciąż jestem niepewna,bojazliwa a swój ból przekształciłam w ogolną wredote.By sie pozbierać postwiłam sobie cele dzięki którym się pozbierałam.Powiesz pewnie to nic wielkiego ale ostrzegam dla nieświadomej 13 latki to koszmar.W tamtych czasch 13-latki internet traktowały jako miejsce do grania a nie seks ruletke.Teraz mam tyle lat i oswoiłam sie z faktem że jest to normalne.Coś czego sie kiedyś bałam jest teraz dla mnie czym standardowym.Miliony dzieczyn w wieku 13 lat traci dziewictwo a ja zostałam tylko zmacana no i moja duma ucierpiała.Mimo wszystko mam odrzucenie do siebie a to przecież tylko zmacanie a co by musiało być po seksie.Ten chopak następnego dnia nie pojawił sie w mieszkaniu,nie drzwonił,nie pisał,kontakt sie zerwał.Z tego co wiem Klaudia po tamtej nocy zaszła w ciąże...Biedron nie chciał mieć dzieci był z nia jakiś rok póżniej poszedł do wojska i ślad po nim zaginął.Mycha?Nadal mam z nia kontakt jest w gimnazjum w niemczech tam sie przeprowadziła.Czasem z nią rozmawiam o tamtej nocy ona nic nie wie. Dałam jej kolejne szczęświe wspomnienia. <3